W poprzedni poście poznaliśmy zasady funkcjonowania naszej pamięci i tworzenia się przy tym wyobrażeń w umyśle. Dziś zajmę się pochodną powyższych tematów, a mianowicie tzw. metodą "przypinania".
Brzmi trochę tajemniczo, ale za moment wszystko stanie się jasne i zrozumiałe.
Wcześniej wyjaśniłam pojęcie dopasowywania ścisłego i przybliżonego. Wiemy już zatem, że nauka jest najbardziej skuteczna i efektywna wtedy, gdy kojarzymy nowe informacje z tymi, które posiadamy już w pamięci, a rejestrowane informacje są w jakiś sposób podobne do tych, które przyswoiliśmy wcześniej (jeżeli nie do końca wiesz o czym mowa, polecam jeszcze raz zaznajomić się z poprzedni postem).
A więc o co chodzi z tym przypinaniem?!



